SZYBKA KASA PRZEZ NETA

Temat: Wspomóżmy żółwie - bo cierpiące zwierzęta to nie tylko psy i koty...
Wspomóżmy żółwie - bo cierpiące zwierzęta to nie tylko psy i koty...   Kochane wizażanki, proszę was o pomoc w imieniu swoim i wszystkich żółwiarzy :cmok: Założyłam podobny wątek na wizoozu, ale tam niestety mało osób wchodzi.. może na plotkowym znajdą się dobre duszyczki, które pomogą porzucanym przez nieodpowiedzialnych hodowców żółwiom... A widzę że w przyklejonych znajduje się temat o pomocy kotom - dlaczego w takim razie nie żółwiom? :) Masa ludzi kupuje małe żółwiki jako zabawki dla dzieci, a gdy podrosną wyrzucają je do stawów, jezior, gdzie mogą nie przeżyć zimy, a do tego wypierają nasze rodzime żółwie błotne. Ogrody zoologiczne nie przyjmują żółwi od hodowców, jedynie czasem żółwie z odłowów... Koło Szczecina powstaje ostoja dla zwierzaków, już drugi staw w którym będą mogły zamieszkać te porzucone gadzinki, potraktowane jak zabawki. Niestety nasze społeczeństwo wychodzi z założenia, że cierpiące zwierzęta to tylko psy i koty - a to nieprawda, ludzie z podobnym okrucieństwem traktują wszystkie zwierzęta. Dlatego chciałam was prosić o wspomożenie budowy tego stawu - jest prawie gotowy, brakuje ok. 5000 zł na budowę ogrodzenia, żeby gadzinki nie uciekały. Za całość odpowiada TOZ ze Szczecina :-) Powtórzę się - cierpiące zwierzęta to nie tylko psy i koty :ehem: http://allegro.pl/item632424257_szcz...lw_zolwie.html Można też pomóc wpłacając pieniądze bezpośrednio na konto, z dopiskiem 'Dla żółwi', oto dane do przelewu: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami oddział w Szczecinie al. Wojska Polskiego 198A numer konta: 63 1020 4795 0000 9402 0103 5419 Pozwolę sobie wkleić list Pani Anny Kiepas-Kokot, zamieszczony na 'moim' żółwiowym forum, http://www.zolwie.net : Cytat: WIOSENNE WODOWANIA CZERWONOLICKÓW Pogoda nam sprzyja a szczególnie naszym skorupiastym podopiecznym. Woda już ciepła, można wodować nasze kolejne żółwie, które szklane akwarium zamieniają na stawy. Choć trochę zdziwione pływaniem bez uderzania o szyby akwarium, wydają się być wdzięczne za tą życiową odmianę. Problem żółwi czerwonolicych dopadł nas już prawie dwa lata temu i nie daje odpocząć. Co kilka dni odbieramy telefon z prośbą o przyjęcie żółwi czerwonolicych, które zostały porzucone przez znudzonych hodowców. Dzwonią do nas także sami terraryści, którzy w coraz większym i starszym swoim żółwiu widzą sprzeczność między jego naturą a tym co oferuje akwarium. Żarówka zamiast Słońca, trzy przebieżki i szklana ściana zamiast bezmiaru wody, susz bliżej nieokreślonych stworzeń zamiast świeżej i pełnej stołówki, samotność zamiast prawdziwych relacji stadnych. Czyżby nasze argumenty docierały powoli do amatorów tych egzotycznych zwierząt? W zeszłym roku zażółwiliśmy trochę doświadczalnie jeden staw z 11 osobnikami dorosłych żółwi czerwonolicych. Wiosną wszystkie się wybudziły a tylko jeden żółw był zbyt słaby po wybudzeniu by dalej cieszyć się życiem. Zadowoleni z efektu wciąż prowadzimy działania zmierzające do stworzenia właściwych, zbliżonych do naturalnych, warunków opieki nad żółwiami. Na samym początku maja br. zwodowaliśmy 6 żółwi w stawiku w Chrząszczewie (Gmina Kamień Pomorski), należącym do Prezesa Koła TOZ w Kamieniu. Tydzieńźniej 7 żółwi trafiło do wielkiego i pięknego stawu Państwa Prucnal z Tarnowa Pomorskiego (Gmina Suchań). W stawie tym dzięki uprzejmości właścicieli o wielkim sercu, uda się ulokować około 30 żółwi, co prawdopodobnie pozwoli nam zabezpieczyć potrzeby opieki nad żółwiami dostarczanymi nam tego lata. Skala obserwowanego problemu jest niestety rosnąca. Do naszych lokalnych szczecińskich i zachodniopomorskich żółwi dołączają nawet mieszkańcy Stolicy. Do stawu w Tarnowie właściciele dwóch dojrzałych żółwi po nieudanych próbach ulokowania ich w ogrodach zoologicznych wybrali się w długą podróż z Warszawy w nasze rejony by zapewnić im bezpieczne i ciekawe życie stawowe w Tarnowie. Mimo chwilowego opanowania sytuacji nie możemy spokojnie czekać na rozwój wydarzeń bo skala porzuceń żółwi jest ogromna. Polskie ogrody zoologiczne zdecydowanie odmawiają przyjmowania osobników przekazywanych od terrarystów a do swoich przegęszczonych populacji przyjmują wyłącznie żółwie pochodzące z odłowienia w środowisku. My ogrodu zoologicznego nie mamy wcale ale nie oznacza to, że możemy liczyć tylko na siebie. Zaraziliśmy już naszym pomysłem kilku sojuszników: Ośrodek Szkoleniowo-Badawczy w Zakresie Energii Odnawialnej w Ostoi (jednostka ZUT w Szczecinie) i Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Szczecina. Z pewnością uda się nam przygotować kolejny staw tym razem obudowany bazą dydaktyczną, którą zamierzamy wykorzystać do zniechęcania ludzi do posiadania zwierząt egzotycznych, którym nie jesteśmy w stanie stworzyć godziwych warunków życia a egoistyczne utrzymywanie ich w akwarium jest okrucieństwem. Dziękujemy wszystkim, którzy dotychczas nam pomogli, poparli, uznali nasze argumenty. To dla nas ogromne wsparcie w tym zadaniu odbiegającym od naszych sztandarowych form opieki na psem czy kotem. TOZ O/Szczecin Anna Kiepas-Kokot
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=334175